Witajcie, poniżej zebraliśmy 9 najczęściej popełnianych błędów – o których wspominacie podczas pierwszej wizyty w naszych gabinetach. Czy ty również popełniasz te błędy? Jeśli tak chętnie pomożemy Ci to zmienić. 

Korzystasz z diety od koleżanki.

Każdy z nas ma inne zapotrzebowanie. Dieta od drugiej osoby może nie być dostosowana do Ciebie. Kaloryczność może być za mała lub za duża.

Myślisz, że jedząc zdrowo schudniesz.

Samo to, że skomponujesz posiłki ze zdrowych produktów nie spowoduje spadku masy ciała. Wciąż należy zastosować posiłki, które dostarczą obniżoną ilość kcal, która ma doprowadzić do spalania tkanki tłuszczowej.

Wierzysz w produkty odchudzające.

Błonnik, suplementy, herbatki, olej kokosowy i inne. Nie istnieje produkt, ani suplement, który odchudza bez ograniczenia kaloryczności. Mogą one jedynie wspomagać odchudzanie w taki sposób, że hamują uczucie głodu, zmniejszają ochotę na słodkie, dają uczucie sytości, pomagają pozbyć się zatrzymanych płynów, ewentualnie przyspieszają spalanie tkanki tłuszczowej podczas treningu. Bez racjonalnego żywienia będą miały niewielki wpływ.

mgr Katarzyna Kaszyca

mgr Katarzyna Kaszyca

psychodietetyk, dietetyk kliniczny

Brak aktywności fizycznej

Postanawiasz rozpocząć odchudzanie, zaczynasz stosować jadłospis, zakładasz, że ćwiczenia pojawią się kilka razy w tygodniu, a już po kilku dniach ich częstotliwość zostaje zaburzona. Pamiętaj, że ćwicząc spalasz kalorie, a jeżeli trening się nie pojawił, a Twoje posiłki dostarczają tyle samo kalorii, co w dni z treningiem, to być może kaloryczność okazuje się zbyt wysoka. Należy zredukować kaloryczność lub wrócić do regularnych treningów.

Częste podjadanie miedzy posiłkami.

Treningi i jadłospis zrealizowane, ale między posiłkami regularnie pojawia się: garść orzeszków, cukierek, ciasteczko, 2-3 kawy z mlekiem, garść chipsów, szklanka słodkiego napoju czy dojedzona bułka po dziecku. Z tego wszystkiego może uzbierać się spory dodatek kalorii, który sprawia, że nie jesteś na deficycie. Cukierek 60kcal, ciasteczko 100kcal, kawa latte 150-200kcal, garść orzechów 150-200kcal, sporo prawda?

Produkty light bez ograniczeń.

Pamiętaj, tak jak w przypadku zdrowej żywności – te produkty wciąż zawierają kalorie i spożywając je bez kontrolowania ich ilości nie schudniemy.

W tygodniu dieta, a w weekend nadrabianie.

Drink, chipsy, czekolada w weekend mogą dodać taką ilość kalorii, że cały tydzień zostaje zaburzony. Nie ma deficytu kalorycznego, a dodatkowo zostało spożyte zbyt dużo kcal niż organizm potrzebuje. Można nawet przytyć. Pamiętaj, że drink kolorowy może mieć nawet 300kcal. 100g chipsów 400-500kcal czy popcornu 380-400kcal. Tabliczka czekolady, to z kolei około 500-550kcal. Zamiast tradycyjnego obiadu – pizza (1000-1200kcal), do niej słodki napój, a na kolację burger (1000kcal) i do tego piwo i kilka kawałków weekendowego ciasta (kawałeczek to 250-300kcal). To może być dodatek w postaci 2000-3000kcal, co sprawia, że masa ciała stoi w miejscu lub nawet nastąpi jej wzrost. Wszystkie te kaloryczne produkty są dozwolone w umiarkowanych ilościach, ale kiedy wybierzemy na raz kilka z nich w weekendowe dni lub zdarzają się kilka razy w tygodniu – sprawiają, że spożywamy więcej kcal niż organizm potrzebuje. Oczywiście możesz zjeść zdrowy produkt typu orzechy, awokado czy makaron pełnoziarnisty w zbyt dużych ilościach i też przekroczyć kaloryczność. Możesz też zjeść nie zdrowo, utrzymać kaloryczność i mieć dobrą masę ciała, ale to nie będzie korzystne dla Twojego zdrowia. Powinieneś wybierać dobrej jakości produktów, wartościowych, aby zachować zdrowie. Produkty mniej zdrowe mogą być dodatkiem, stosowane w umiarkowanych ilościach nie zaszkodzą 🙂 

Nieodpowiednie ważenie produktów.

Jesteś na diecie, posiadasz ułożony jadłospis, nie podjadasz i ćwiczysz? Czy dobrze odważasz produkty? Pamiętaj, że produkty należy ważyć przed obróbką termiczną (mięso, kasza, ryż, makaron) – chyba, że w Twoim jadłospisie podano inaczej – upewnij się! Do posiłków dodajesz zbyt dużą garść orzechów, nasion, pełną łyżkę miodu, majonezu, masła orzechowego, czy zbyt dużą kromkę pieczywa, a na patelnię nie odmierzasz oleju tylko lejesz prosto z butelki na oko. O ile w przypadku warzyw i owoców kaloryczność potrawy się mocno nie zmieni, tak w przypadku olejów, nasion, orzechów czy produktów zbożowych może mieć to znaczenie. Kobieca garść orzechów może wynieść 30g i mieć 180kcal, a kiedy płeć męska chwyci garścią bez ważenia, to może się okazać, że wynosi 50g, a w przypadku orzechów, to już 300kcal, a nie 180 zalecane z jadłospisu.

Zbyt często spożywasz posiłki na mieście.

Możesz nie do końca potrafić zweryfikować ich kaloryczności nawet jeśli znasz kaloryczność swojej diety i poszczególnych posiłków, to zbyt często spożycie na mieście i niezbyt dokładne określenie kaloryczności zjedzonego w restauracji dania może powodować spożycie zbyt dużej ilości kcal.