W mojej codziennej pracy cały czas spotykam Pacjentów, którzy uwielbiają popadać w skrajności oraz wyznawać zasadę wszystko albo nic. Przyjmuje to różne formy, od postanowień o całkowitej rezygnacji ze słodyczy (np. po pierwszej wizycie u dietetyka) aż po totalne zniechęcanie się dietą zaledwie po kilku małych wpadkach – w postaci szklanki słodkiego napoju, zamawianego na wynos obiadu czy pominięcia jednego treningu. Błędy w myśleniu osób pragnących schudnąć to prawdziwa plaga, która w wielu przypadkach skutecznie uniemożliwia zdrowe i racjonalne odchudzanie w zgodzie z samym sobą.
Czego moim zdaniem powinieneś wystrzegać się najbardziej?
Wszystko albo nic – destrukcyjny schemat myślowy blokujący pacjentów, popularny także poza obszarem dietetyki. W przypadku odchudzania może on wyrządzić naprawdę wiele szkód, ponieważ zamiast pozytywnie motywować do jedzenia zgodnie z zaleceniami, bywa punktem wyjścia do błyskawicznego poddawania się i zaniechania diety z powodu niewielkich potknięć. Oczywiście chciałabym wyraźnie zaznaczyć, że wyczekiwane efekty odchudzania pojawiają się wyłącznie w przypadku trzymania się zaplanowanej diety – mimo tego jestem wyrozumiała dla każdego Pacjenta i staram się kompleksowo wspierać ich w przejściowych kryzysach. To, że te kilka razy zjesz coś spoza jadłospisu, nie przekreśla Twojej drogi do idealnej sylwetki.

mgr Katarzyna Kaszyca
Dietetyk kliniczny, psychodietetyk
Nie mam silnej woli – przekonanie o słabej woli często niweczy starania o wymarzoną wagę jeszcze w przedbiegach. Warto jednak pamiętać, że dopóki czegoś nie spróbujemy, nie będziemy mieć okazji zobaczyć, jak nam to wychodzi. Silną wolę można kształtować – również w procesie odchudzania, zaczynając przede wszystkim od akceptacji samego siebie – dając sobie przestrzeń na popełnianie błędów. Właśnie dlatego tak ważne regularne wizyty w gabinecie dietetyka podczas których staram się wspierać Pacjentów zwłaszcza na samym początku zmiany sposobu odżywiania, zapewniając, że przezwyciężanie zachcianek w tym czasie, pomoże im wykształcić silną wolę oraz zbudować zdrowe nawyki żywieniowe na całe życie.
Niskie poczucie wartości i zgubny perfekcjonizm, czyli jak torpedujemy własne starania o lepszą sylwetkę.
Nie da się ukryć, że przekonanie o własnej beznadziejności, a także ślepe podążanie za celem nie są dobre ani dla głowy, ani dla ciała. Z mojego punktu widzenia – jako dietetyka – wiem, jak zgubne są te przeświadczenia oraz jak bardzo utrudniają osiąganie wymarzonej wagi czy sylwetki. Z tego powodu staram się racjonalizować argumenty pacjentów o rzekomej beznadziejności, służąc wsparciem i poradą – pokazując, że wykonują świetną pracę, pomimo zdarzających się czasem pomyłek. Ponadto rozprawiam się również z myśleniem wszystko albo nic, ucząc akceptacji codziennych błędów oraz zachęcając do dalszych starań o upragniony rozmiar.