CZY WARTO ROZPOCZĄĆ DIETĘ PRZED ŚWIĘTAMI? ODPOWIEDŹ BRZMI TAK!

Zastanów się ile już razy Twoje odchudzanie miało rozpocząć się po Nowym Roku?
Tylko po którym roku? 😉

Często słyszę, jak pacjenci wyznaczają sobie terminy, tłumacząc się, że przez kilka dni jeszcze dadzą sobie swobodę, ale „od poniedziałku”, „po świętach”, „po wakacjach” na pewno zastosują dietę. Nie rzadko kończy się to tak, że wraz z zakończeniem niby pierwszego dnia diety stawiany jest nowy termin, aż mija rok, kilogramów przybywa i zdrowie cierpi… mówi Dietetyk XXX.

Chcesz coś zmienić? Zacznij teraz! Pamiętaj, że im szybciej zaczniesz, tym bliżej celu!
Jeśli zaczniesz po świętach, zaczniesz od zera. Jeśli zaczniesz od teraz – w święta podziękujesz sobie, że osiągnąłeś już jakieś efekty!

CO ZROBIĆ, ABY SCHUDNĄĆ?

Jest tylko jeden sposób, który sprawia, że chudniesz.

Co sprawia, że chudniesz? Ujemny bilans energetyczny – zjadasz mniej kcal niż organizm potrzebuje.

Co sprawia, że Twoja masa ciała utrzymuje się na jednym poziomie? Zerowy bilans kaloryczny – zjadasz Tyle ile zużywa organizm.

Co sprawia, że Twoja masa ciała się zwiększa? Zjadasz więcej kcal niż Twój organizm potrzebuje.

Chcąc dowiedzieć się ile kcal powinieneś spożyć, aby osiągnąć wymarzony cel, musisz obliczyć całkowitą przemianę materii, czego możesz dokonać za pomocą kalkulatora, lub też na wizycie u Dietetyka, który obliczy dla Ciebie tę wartość. Całkowita przemiana materii to ilość kcal, jaką powinieneś przyjąć z pożywieniem i która powinna zachować Twoją masę ciała na danym poziomie. Jeżeli celem jest spadek masy ciała to od całkowitej przemiany materii odejmuje się 200-500 kcal i Twoja masa ciała spada. Tak, tyle wystarczy, aby schudnąć. Czy zatem w tym pożywieniu może znaleźć się miejsce na świąteczne jedzenie? Serniczek, pierogi? Oczywiście, że tak. Przecież wszystkie te produkty są po to, by je spożywać, ale nic spożywane w nadmiernych ilościach nie będzie zdrowe, a wszystko w umiarkowanych nie zaszkodzi. Zachowaj kaloryczność spożywanych w ciągu dnia posiłków, by uchronić się przed dodatkowymi kilogramami. Oczywiście nie możesz odżywiać się samymi mało wartościowymi produktami typu fast food, słodycze, tłuste mięso, ponieważ nie dostarczysz z nimi wartościowych dla zdrowia składników, takich jak witaminy, minerały czy błonnik pokarmowy. Jednak na odchudzanie wpływa kaloryczność natomiast dla dobrego stanu zdrowia wybieraj wartościowe produkty – pełnoziarniste produkty zbożowe, chude mięso i produkty mleczne, dwie porcje owoców, a warzywa niech będą połową Twojego jedzenia. Tłuszcz jedynie dodatkiem w postaci olejów roślinnych, nasion i orzechów. 

Jak przykładowo może wyglądać Twój dzień wigiliny? Zrób tak, jak opisano poniżej, a na pewno nie przytyjesz!

Śniadanie I – Zjedz lekkie śniadanie w postaci kanapki z twarożkiem, serkiem kanapkowym czy warzywną pastą z miseczką świeżych warzyw. 

Śniadanie II – Zjedz owoce z jogurtem

Obiad – nie jedz w tym dniu już obiadu, niedługo kolacja wigilijna, postaraj się w tym dniu zachować do godziny 16-17 post, jeśli  jesteś bardzo głodny, przygotuj sobie sok owocowy ze świeżych pomarańczy lub jabłek i marchewki.

Wigilijna kolacja niech będzie momentem, kiedy nie zamartwiasz się od czego i ile przytyjesz. Ciesz się tym czasem spędzonym przy stole z rodziną. Nałóż na raz na talerz wszystkie  potrawy, których chcesz spróbować. Zjedz, ale nie dojadaj więcej. Napij się kompotu, wody, herbaty, zjedz mandarynkę :). Daj dojść informacji do mózgu, bo być może dopiero po chwili poczujesz sytość. Rozpakujcie prezenty, idźcie na spacer, pograjcie w coś, rozmawiajcie, pamiętaj o nawadnianiu, nim się obejrzysz minie dłuższy czas 2-3 godzinki i możesz zjeść kawałek ciasta :), czy makówki.

Nie bądź „na diecie” pełnej restrykcji bo skończysz ją i wszystko wróci… Skończysz albo nie skończysz i nawet nie osiągniesz zamierzonego celu, a kilogramy wrócą z nadwyżką. Nie chodzi o to, aby być na diecie, a na czas świąt nic nie zjeść ze świątecznego stołu albo na niej nie być i zjeść wszystko bez umiaru i kontynuować to po świętach wciąż wyznaczając sobie nowe terminy odchudzania. Chodzi o to, abyś wypracował swój sposób żywienia na lata. Utrzymaj kaloryczność w ciągu dnia, odpowiednią dla siebie i znajdź dni, w których pozwolisz sobie na coś z listy mniej polecanych produktów w ramach innego posiłku. Batonik? Ok, zjedz go w ramach drugiego śniadania, a nie pomiędzy posiłkami. Kawałek ciasta? W porządku – zjedz zamiast pierwszego śniadania. Pizza? Nie ma problemu! Wybierz taką na cienkim cieście, zjedz w ramach obiadu i wszystko będzie dobrze! Małe szaleństwo w umiarkowanych ilościach nie sprawi, że zachorujesz czy przytyjesz, a jest czasem dobre dla naszej psychiki 😉 Tak jak świąteczne jedzenie w gronie najbliższych w ten magiczny, jeden okres w roku. Niektórzy mogą woleć w ciągu tygodnia odżywiać się zgodnie z racjonalnym żywieniem, a w weekend pozwolić sobie na coś słodkiego, kawałek pizzy czy popcorn, a inni co drugi dzień na mały batonik do kawy, a jeszcze inni codziennie po 3 kostki czekolady. Od czasu do czasu, na przykład w taki świąteczny okres nawet lekka nadwyżka kaloryczna nie spowoduje, że od razu przytyjesz, tym bardziej jeśli masz prawidłową masę ciała. To wszystko jest jak najbardziej normalne i dozwolone, dopóki batonik 3 razy w tygodniu nie stanie się codziennością, a do tego jeszcze ciasto na śniadanie i kilka razy w tygodniu fast food na obiad. Jeśli natomiast rozpoczynasz dietę lub masz zamiar rozpocząć warto skonsultować się w tym celu z dietetykiem, być może podpowie by zachować umiar i nie przesadzić z tą nadwyżką jednak na pewno doradzi, jak móc spróbować wszystkich świątecznych pyszności. Okres świąt nie spowoduje, że od razu zachorujesz albo przytyjesz pod warunkiem, że po świętach wrócisz do normalności, a nie będziesz kontynuować spożywania większej ilości, bardziej kalorycznych posiłków.

Dlaczego warto rozpocząć dietę przed świętami?

  1. Im dłużej będziesz ten moment odkładać, tym dalej do celu… Nierzadko wraz z czasem przybywa kilogramów i pojawiają się choroby. 
  2. Rozpocznij zmianę nawyków żywieniowych, które zachowasz na zawsze, a nie dietę na chwilę. Zacznij już bo im więcej podejść, tym z każdym kolejnym jeszcze trudniej schudnąć! Brakuje motywacji, metabolizm słabnie, a i kilogramów często więcej. 
  3. Pomyśl, że w święta możesz mieć już pewien uzyskany efekt. Nie musisz rezygnować ze świątecznego jedzenia, by go utrzymać. 
  4. Udowodnisz sobie, że potrafisz dążyć do celu. Postanów sobie, że właśnie święta to czas, do którego chcesz już osiągnąć jakiś efekt!
  5. Odczujesz lepsze samopoczucie, więcej energii, a i świąteczne potrawy będą lepiej smakować. 
  6. Zachowanie umiaru i wyregulowanie posiłków jeszcze przed świętami spowoduje, że Twój żołądek się odrobinę skurczy, ureguluje się poziom cukru we krwi i w święta szybciej nasycisz się jedzeniem. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że wciśniesz tylko jeden kawałek serniczka, a nie trzy 😉
  7. Będzie Ci łatwiej spełnić noworoczne postanowienie, ponieważ już troszkę pracy włożysz w nie jeszcze przed świętami, a wtedy zapewne wiele osób będzie dopiero to postanowienie planować.
  8. Odłożysz troszkę kalorii na świąteczne potrawy 😉
  9. Jeśli nie zaczniesz, istnieje duże ryzyko, że jeszcze przybędzie Ci kilogramów. 

Artykuł napisała

mgr. Kinga Karoń