Jeżeli Twoja masa ciała jest prawidłowa i w większości (80%) odżywiasz się racjonalne, a Twoje odstępstwa od zdrowych nawyków żywieniowych są naprawdę umiarkowane (weekend, impreza, święta), to nic się nie dzieje. Ciesz się tym czasem świąt, zjedz potrawy bez wyrzutów sumienia. Jeśli jak zwykle potem wrócisz do umiarkowanej ilości jedzenia wszystko będzie dobrze. Jeżeli jesteś w trakcie odchudzania, osiągnąłeś jakieś efekty, to brawa dla Ciebie! Nie odłożyłeś tego na „po świętach”, dzięki czemu teraz możesz cieszyć się tym, co już masz osiągnięte. Teraz najważniejsze jest, aby czas świąt spędzić bez stresu, że Twoje efekty zginą bo przecież pamiętasz, że dieta to nie jakiś etap w życiu samych zakazów i głodzenia! Ma być tam miejsce na wszystko w umiarkowanych ilościach. Ma być tam miejsce na takie sytuacje, jak święta czy impreza. Jeżeli przez okres świąteczny zjesz więcej cięższych, mniej zdrowych potraw, to nie sprawi, że od razu zachorujesz. Jeśli zachowasz umiar, utrzymasz mniej więcej odpowiednią dla siebie kaloryczność, to nie sprawi, że przytyjesz od razu 5kg, a jak po świętach wrócisz do normalności, to wszystko będzie dobrze. Lekki nadmiar kalorii raz na jakiś czas (okres świąt, urlopu) też nie sprawi, że całe efekty zaprzepaścisz, ale to uzależnione jest od Twojej masy ciała i wielkości osiągniętych już efektów więc najlepiej w tym celu skonsultować się z dietetykiem, chcąc dowiedzieć się na ile można sobie w święta pozwolić i jak to kalkulować. Jeżeli dopiero planujesz rozpocząć odchudzanie, to również zachęcamy do skorzystania z poniższych porad w celu zachowania umiaru, a jednocześnie celebrowania ze spokojem świąt i śledzenia naszych dalszych postów, w których pojawią się rady, jak poradzić sobie z poświątecznym obżarstwem, abyś naprawdę po świętach rozpoczął zmianę nawyków żywieniowych, a nie odkładał tego „na poniedziałek”, na „po imprezie”, na „po kolejnych świętach”.

Jak poradzić sobie ze świątecznym jedzeniem? Zwykle rozpoczynasz dzień od śniadania, a zaraz potem kutia, makowiec, serniczek? Zrezygnuj z typowego śniadania, które towarzyszy Ci cały rok, a jako śniadanie zjedz właśnie kawałek ciasta. Wypij do tego czarną kawę lub zieloną herbatę, zjedz mandarynkę.

Na pewno złym pomysłem byłoby od rana głodować!

REGULARNOŚĆ – krzątanina związana z przygotowaniami świątecznymi nie sprzyja jedzeniu w sposób regularny. Gotujemy, biegamy za prezentami i wszystko dekorujemy w świątecznym klimacie. To jest przyjemne i magiczne, ale pamiętaj, by w tym czasie również znaleźć chwilę spokoju na spożycie posiłku przy stole z rodziną, zaczynając od śniadania. Zawsze wtedy może być to czas na obgadanie gdzie powiesić czerwone lampki i co jeszcze zostało do ugotowania 😉 Jedząc regularnie zapobiegasz wahaniom cukru we krwi, metabolizm prawidłowo pracuje od rana więc wieczorem zjesz mniej 😊 Gdy cały dzień będziesz się głodzić, wieczorem będzie ochota na zjedzenie wszystkiego! Możesz w tym dniu zjeść połowę swoich tradycyjnych porcji, by zachować więcej kalorii na wieczorne przesiadywanie z rodziną przy stole lub też zamiast tradycyjnego śniadania wybrać kawałek ciasta, a na obiad kilka pierożków, które i tak byś zjadł mijając je w kuchni! 😊 My też to znamy! Po zjedzonym śniadaniu odczekaj około 3h i zaplanuj na swój obiad po trochu każdej z potraw, które próbujemy podczas gotowania. Ty nałóż sobie na talerzyk i niech będą Twoim obiadem.

JEDZ UWAŻNIE – posiłki jedz powoli i daj możliwość dojść informacji do mózgu, że posiłek został zjedzony i poczuć uczucie sytości. Po zjedzonej porcji napij się wody, odczekaj i dopiero zastanów czy jeszcze masz ochotę coś zjeść czy może warto odczekać 3h i serniczek zjeść, jako następny posiłek.

RACJONALNE PODEJŚCIE DO DIETY – wiele osób całe święta rozmyśla, że te kilka świątecznych dni źle wpłynie na ich sylwetkę. Nie jest to możliwe jeśli po świętach wróci się do normalności. Na sylwetkę i samopoczucie zdecydowanie większy wpływ ma to, jak odżywiamy się na co dzień. Jeżeli sumiennie pracujemy przez cały rok zarówno w zakresie diety, jak i ćwiczeń, to nie musimy się obawiać nagłego skoku wagi z powodu wigilijnej biesiady. Nawet jeśli po świętach czujemy się ociężali, a na wadze było 2kg więcej (warto nie wchodzić na wagę tuż po świętach), to są to często zatrzymane płyny i treść jelitowa. Powrót do normalności, a nie kontynuacja świątecznego podjadania spowoduje, że wszystko się wyreguluje.

Zapraszamy do poprzedniego postu z naszego cyklu „Czy warto rozpocząć dietę przed świętami?”

UMIAR – zjedz podczas świąt te tradycyjne dania, które głównie szykuje się właśnie w tym czasie, a zrezygnuj z potraw, które towarzyszą cały rok. Dodatkowo zastanów się ile potraw potrzebujesz. Mimo, iż w wielu domach coraz mniej skupia się uwagi na jedzeniu, to jednak wciąż w większości mamy tendencję do kupowania i szykowania zbyt dużej ilości jedzenia. Po pierwsze sporo jedzenia potem wielu z Was wyrzuca – prawda? Zastanów się czy tak nie jest i pomyśl czy nie szkoda wyrzucać? Druga część z Was, z kolei dojada po świętach czasem już czując sytość, ociężałość, ale „szkoda wyrzucić”. Przemyśl ile porcji potrzebujesz, przygotuj dodatkowe dwie, zastanów się czy potrzebny koszyk cukierków czy może miseczka. Pomyśl co najczęściej jest zjadane, a co zostaje po świętach i zrezygnuj z szykowania tego lub ugotuj w mniejszej ilości. Masz gości? Dużo wcześniej przemyśl menu i zaplanuj listę zakupów – nie wybieraj się do marketu bez listy zakupów! Nie masz gości? Nie gotuj tak, jakbyś miał mieć 😊

CO JEST WAŻNE? Zastawiony stół czy jednak spędzenie czasu z bliskimi? Warto przesunąć akcent na spędzanie czasu z najbliższymi. To w końcu wzmacnianie relacji rodzinnych powinno być dla nas najważniejsze, a tradycyjne potrawy jedynie miłym dodatkiem. Bądźmy przy stole z uśmiechem, rozmawiajmy, cieszmy się tym czasem, wyjdźmy na spacer. Czas pędzi i święta zlecą w mgnieniu oka, a my będziemy myśleć o nich z refleksją. Zjedz posiłek powoli, na co często w tygodniu nie ma czasu. Rozkoszuj się nim, rób przerwy, podziel na kilka kęsów ciasto, a nie na dwa. Wykorzystaj czas do następnego posiłku na rozmowę, spacer z bliskimi, sprzątnięcie niepotrzebnych rzeczy ze stołu, by ładnie wyglądał. Jedz też tak, aby czuć się dobrze na drugi dzień i znów miło spędzić dzień i cieszyć się ze świątecznych potraw 😊

RUCH – włącz więcej ruchu przed świętami, pamiętaj by kontynuować go po świętach, a może postanów sobie wstać pół godzinki wcześniej w święta i poćwiczyć? Wyjdź na spacer z rodziną, zagrajcie w coś do czego potrzeba ruchu. Spalisz sporo kalorii i jednocześnie będziesz kontynuować aktywność do czego ciężko czasem wrócić po świętach gdy się w święta odpuści. Idziesz na pasterkę? Jeśli masz możliwość idź na nogach 😊

Święta są po to, aby z nich korzystać. Jako ważny element polskiej kultury oferują cały wachlarz tradycji – od ubierania choinki, przez uczestnictwo w Pasterce, aż po zwyczajowe potrawy, które powinny gościć na wigilijnym stole. Jako że są wyjątkowym czasem w roku, warto je celebrować w gronie najbliższych, nie obawiając się zanadto, o utratę wypracowanej sylwetki. Nie warto wtedy tak bardzo kalkulować czego ile można zjeść bo niepotrzebny wtedy jest nam stres. To ma być przyjemny czas. Jednocześnie postarajmy się zachować umiar bo on powinien towarzyszyć nam cały rok. Cały rok powinniśmy odżywiać się racjonalnie. Nie bądź na diecie pełnej zakazów, którą nagle przerywają święta, potem ciężko Ci do niej wrócić i kilogramy wracają. Wypracuj swój zdrowy sposób żywienia gdzie ma być miejsce na wszystko. W większości dobre nawyki, a czasem dla dobra psychiki coś mniej zdrowego jednocześnie utrzymując swoje zapotrzebowanie kaloryczne, a wtedy takie okazje, w które pozwolimy sobie na więcej nie będą stanowić problemu.

Artykuł napisała mgr Katarzyna Kaszyca