DLACZEGO KOBIETY CZĘŚCIEJ MAJĄ OCHOTĘ NA SŁODYCZE?
SŁODYCZE KOBIECĄ SŁABOŚCIĄ
W gabinecie wiele z Was mówi mi jakie to niesprawiedliwe, że Wam tak często chce się zjeść ciastko, batonik czy czekoladę, a kiedy proponujecie drugi kawałek swojemu partnerowi to on mówi, że nie ma ochoty… Wtedy Wy dziwicie się, jak można nie mieć ochoty, denerwując że zjadłybyście swój i jeszcze partnera. Potem jeszcze pojawiają się wyrzuty sumienia, że Wasza sylwetka na tym ucierpi?
Drogie Panie musicie zrozumieć, że Wasz organizm jest inny niż płci męskiej. To być może pozwoli spojrzeć Wam na siebie łagodniejszym okiem gdyż to natura stworzyła nas tak, że bardziej i częściej niż mężczyźni pragniemy słodkich smaków i jest to normalne. Z badań wynika, że kobiety sięgają częściej po słodycze czy też kawę z dodatkiem cukru, a z kolei mężczyźni po piwo i słone przekąski. Czy przypadkiem na proponowane ciasto partner odmawiając nie sięga po piwo, chipsy, paluszki, krakersy, a może popcorn? Może mówi, że obiad zje później bo na mieście sięgnął po kebab’a? Jedna i druga płeć ma swoje słabości!
DLACZEGO TAK SIĘ DZIEJE?
Odpowiedzialne są za to emocje i hormony. Oczywiście nie wszystkie Panie mają takie same odczucia, ponieważ wiele z Was za słodyczami na przykład w ogóle nie przepada jednakże w badaniach zaobserwowano, że u większości kobiet szybciej niż u mężczyzn podnosi się poziom hormonu szczęścia po zjedzeniu pokarmu, który jest słodki. Pamiętaj, że może być to uzależniające. Im częściej sięgniemy po słodycze, tym częściej ta ochotą będzie się pojawiać. Dodatkowo kiedy u kobiet pojawia się stres, smutek, przygnębienie, to jeszcze bardziej nasila tę ochotę na słodkie smaki. W badaniach stwierdzono, że kobiety w takim stanie mają ochotę na słodkie, a u mężczyzn nie miało to wpływu na spożycie słodyczy, ponieważ oni nie wiążą tak jedzenia z odczuciem emocji. Tak, faktycznie w tym przypadku kobiety mają trudniej, ponieważ bardziej są narażone na uzależnienie od cukru.
Dodatkowo drogie Panie nie pomaga nam w tym cykl menstruacyjny. W czasie jego trwania zmiany stężenia estrogenów i progesteronu czyli kobiecych hormonów skłaniają nas do sięgania po słodycze. Spada też poziom serotoniny czyli hormonu szczęścia, a zwiększa się kortyzol, który jest hormonem stresu. Często też spada dobry nastrój, pojawia nerwowość albo smutek. Taka burza hormonów skłania organizm do znalezienia sposobu, aby sobie pomóc. Endorfiny czyli hormony szczęścia uwalniają się pod wpływem cukru, magnezu i żelaza zatem czekolada okazuje się idealną pomocą. Musicie też pamiętać, że u każdej z Was taka ochota może pojawić się w różnym czasie, być mniej lub bardziej nasilona i trwać dłużej lub krócej. Niektóre z Pań mają jednorazowy dzień przed miesiączką, która nasila ochotę na słodycze, a inne Panie mogą już od połowy cyklu odczuwać taką ochotę. Cykl trwa 28 dni, ostatnią fazą jest faza lutealna, trwająca około 14 dni i to w tej fazie pojawia się syndrom napięcia przedmiesiączkowego, ale u każdej Pani może to wyglądać inaczej.
Dla dobra Twojego zdrowia zastanów się czy taka ochota na słodycze pojawia się od czasu do czasu czy jest to codzienność? Jeżeli umiarkowanie to bądź dla siebie wyrozumiała w taki dzień i nie miej wyrzutów, że masz ochotę na duży kawałek ciasta czy czekoladę. Jeżeli takie sytuacje pojawiają się z dużą częstotliwością, to zastanów się czy zawsze są zsynchronizowane z napięciem przedmiesiączkowym, stresem, emocjami? Wykonaj badania i udaj się do dietetyka by pozbyć się tej nadmiernej ochoty na cukier!

mgr Katarzyna Kaszyca
dietetyk kliniczny
Jestem absolwentką Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, a także licencjonowanym specjalistą zdrowia publicznego, członkiem Polskiego Stowarzyszenia Dietetyków. Ponad to ukończyłam Międzynarodową Akademię Medycyny Komplementarnej zdobywając wiedzę z zakresu naturoterapii i fitoterapii.
Od ponad 8 lat prowadzę prywatna praktykę przyjmując pacjentów z szeregiem dolegliwości zdrowotnych. Dzięki nabytej wiedzy i doświadczeniu staram się wspomagać leczenie farmakologiczne dietą.
Kliknij, aby poznać mnie lepiej.